Co wiadomo o Warlock: Dungeons & Dragons?
Trochę geekowskich informacji i predykcji
W grze wcielimy się w postać Kaatri, która zostaje tytułowym warlockiem, czyli czarownikiem (zgodnie z oficjalnym tłumaczeniem, w dawnych komputerowych adaptacjach D&D był to czarnoksiężnik, bo czarownik został wcześniej zarezerwowany dla sorcerera).
Kaatri grana jest przez Tricię Helfer, znaną m.in. z roli „numeru 6” w znakomitym serialu sci-fi Battlestar Galactica, wcieliła się również w Sarę Kerrigan w trylogii Starcraft 2.
![]() |
| Tricia Helfer w serialu BSG |
Na początku zaprezentowanego fragmentu z rozgrywki Warlocka poznaliśmy drugą kluczową postać w grze – Taszę, „Królową Wiedźmę” we własnej osobie, dawną arcymaginię ze świata Greyhawk, matkę Iuza – półboga, z którym mogliśmy zmierzyć się w The Temple of Elemental Evil.
![]() |
| Luz, to tylko Iuz |
Postać Taszy jest obecnie archfey. Krótko mówiąc – włada jeszcze większą mocą, niż za swojego śmiertelnego życia.
Tak się składa, że Tasza zostaje patronką Kaatri i na mocy czarnoksięskiego paktu udziela jej swojej magii, by protagonistka wypełniła dla niej konkretne zadanie – odszukała kogoś, kogo Tasza straciła.
Taszę gra doceniona aktorka głosowa – Maggie Robertson, znana m.in. z roli Lady Dimitrescu w Resident Evil Village czy też Orin Czerwonej w Baldur’s Gate 3.
![]() |
| Tasza |
Powrót do Ravenloft
Akcja gry osadzona została w dawno nieeksplorowanym w świecie gier komputerowych settingu Ravenloft, czyli dedekowym, gotyckim horrorze. Ravenloft nie jest planetą w normalnym rozumieniu settingów D&D. Ravenloft skład się bowiem z tzw. Domen Grozy – pół-planów, odizolowanych wysp wiszących gdzieś wewnątrz Sfery Cieni bądź otoczonych Tajemniczą Mgłą, niemal nieprzeniknioną barierą, po wejściu w którą równie dobrze można pożegnać się z życiem.
Mgły Ravenloftu spowijają krainy na życzenie ich władców. Potrafią ukryć zagrożenia, sprawić, że znikają całe wioski. Mgły są w stanie przeniknąć do innych planów, pochwycić bohaterów i ściągnąć ich do Domen Grozy – być może coś takiego spotkało osobę, której poszukuje Tasza?
Domeny Grozy mają swoich właścicieli – potężnych złoczyńców, którzy są jednocześnie władcami, ale też więźniami własnej niedoli.
Akcja gry Warlock rozgrywa się w domenie znanej jako Darkon, dawniej rządzonej przez arcylisza – Azalina Rexa, który po latach magicznych okrucieństw zdołał się uwolnić podczas tzw. Godziny Wyniesienia. Arcylisz zniknął z Darkonu, odciskając przy tym ślad na krainie.
![]() |
| Darkon |
Darkon leży pomiędzy dwoma oceanami, jest krainą pokrytą gotyckimi miastami i pomnikami dawnego czarodzieja-tyrana. Po zniknięciu Azalina na niebie zawisła dziwna złota gwiazda zwana Łzą Króla. Mgła zaczęła stopniowo się rozszerzać, konsumując ziemię. To zjawisko nazwano Całunem. Uciekinierzy z granic kraju opowiadają o tajemniczych sylwetkach widzianych we mgle. Kto został przez nią pochłonięty, nigdy nie wrócił. Zaobserwowano również, że pierwszej nocy od śmierci zmarli w Darkonie powstają z grobów – stąd spora liczba nieumarłych widocznych we fragmencie z rozgrywki.
Całun podzielił Darkon na cztery regiony – prawdopodobnie możemy się spodziewać 4 biomów podczas rozgrywki.
Darkon jest Domeną Grozy, która skupia się na przygodach obracającym się wokół ciemnej strony magii i chowańców – we fragmencie gry Tasza zleca Kaatri poszukiwania czystej magii.
W tym zakątku Ravenloftu jest też więcej naturalnych terenów, które sprzyjają osiedlaniu się w nich smoków i beholderów (tego nawet obserwujemy w rozgrywce), które niekoniecznie pasują do innych Domen Grozy. Są tam zarówno tereny przybrzeżne, leśne, wzgórza i doliny, góry a nawet bagna – Warlock ma być grą z otwartym światem.
Warlock będzie przygodową grą akcji
Z tego, co widać we fragmencie rozgrywki, czarownica będzie mieć do dyspozycji zarówno broń białą i magię. W końcu warlock był zawsze postacią, jaką w erpegowym żargonie nazywało się gish, czyli łączącą oręż z magią. To sprzyja różnorodności rozgrywki.
Możemy spodziewać się dostosowania sporej liczby zaklęć z systemu D&D, które posłużą nie tylko do walki, ale również do eksploracji. Już teraz widać, że nie będzie to Eldritch Blast The Game, jak żartobliwie zakładano. Aczkolwiek owo Niesamowite Uderzenie wygląda w grze bardzo dobrze i bohaterka zdaje się wzmacniała je trzykrotnie przed wyzwoleniem magicznego ataku.
Zaprezentowano pewien stopień interakcji – podpalanie elementów otoczenia, gaszenie pożarów, przenoszenie obiektów itp. Kaatri użyła rytualnej magii by zmienić pogodę na deszczową, a następnie korzystała z elektrycznych zaklęć, które przenosiły się na sąsiednie cele i elektryfikowały wodę. Ciekawie wygląda możliwość spętania wrogów i użycia telekinezy w walce, by wyciągać np. utkwiony w nich oręż. Na moje oko zapowiada się fajna zabawa.
![]() |
| Bzzzt! Ciekawe ile poziomów zaklęć przeniosą do gry |
Zdaje się, że Kaatri podczas wyprawy będzie towarzyszył diablik jako chowaniec. Z tego co można zaobserwować na zajawce gry, nie tylko będzie komentował wydarzenia, ale na jego obecność reagować będą również NPC. Najpewniej ma to jedynie służyć do budowania klimatu w oskryptowanych momentach i serwowania podpowiedzi, w razie gdyby gracz się zaciął.
Gra już teraz prezentuje się całkiem ładnie. Sporo rzeczy pewnie i tak czeka doszlifowanie. Tym bardziej, że pokaz przedstawiał dopiero wersję alfa.
Osobiście nie mogę się już doczekać. Trzymam kciuki, żeby kanadyjskie Invoke Studios dowiozło przyjemną gierkę. Im więcej dobrych gier, tym lepiej, a bardzo chętnie zanurzę się w gotyckim horrorze podlanym sosem rozgrywki z Dungeons & Dragons, nawet jeśli ten sos będzie rozcieńczony na potrzeby gry akcji zamiast pełnoprawnego cRPG.







Komentarze
Prześlij komentarz